Emma Straub „Współcześni kochankowie”

To zabawna opowieść o przyjaźni Zoe, Elizabeth i Andrew, która zaczęła się od wspólnych szaleństw lat studenckich. Po kilkudziesięciu latach, gdy dobiegają do pięćdziesiątki, zdali sobie sprawę, że dorosłość dopiero ich dopadła…

Emma Straub jest autorką książek, które znalazły się na liście bestsellerów „New York Timesa”. W Polsce została wydana jedna z nich „Lato na Majorce”. Od lat mieszka w Nowym Jorku. Na co dzień należy do zespołu redakcyjnego „Rookie”, gdzie publikuje teksty literackie i nieliterackie na łamach różnych czasopism.

Elizabeth, Andrew i Zoe od czasów studenckich przez lata wspólnie przeżywali swoje życiowe rozterki, wzloty i upadki. Teraz zbliżają się do pięćdziesiątki, mieszkają w centrum Brooklynu i z przerażeniem odkrywają, że ich dzieci właśnie zaczęły ze sobą sypiać. Jednak czas upływa, a rzeczywistość wieku średniego spada jak grom z jasnego nieba. Kryzys wieku średniego odczują nie tylko sami bohaterowie, ale również ich rodzina i przyjaciele. Co więcej, ich wspólna przeszłość powraca do nich, niczym bumerang, z większymi emocjami. Wydawać by się mogło, że zapewni im świetlaną przyszłość. Jednak prawda jest taka, że komplikuje ich teraźniejszość.

„Współcześni kochankowie” to niezwykle dowcipna opowieść o ekscytującym uroku młodości, piorunującym zaskoczeniu rzeczywistością wieku średniego i o tym, że zamiłowania – do gotowania, muzyki czy pielęgnowania przyjaźni – nigdy nie przemijają, przeciwnie, z biegiem lat ewoluują i dają coraz lepsze owoce.

Sięgając po książkę spodziewałam się czegoś niecodziennego i niebanalnego. Tytuł „Współcześni kochankowie” w końcu zobowiązuje. Przyznam, że rozczarowałam się nieco. Autorka opisuje trzy wątki: kochającego i szanującego się małżeństwa, rozpadającego się związku homoseksualnej pary oraz zakazanej młodzieńczej miłości. Każda osoba spośród tych par jest zupełnym przeciwieństwie tej drugiej. Wydaje się to szalenie ciekawe, ale tak naprawdę czasami nudzi. Chociaż muszę przyznać, że książkę czyta się lekko i przyjemnie, a czasami nawet rozbawi. Nie zmusza jednak czytelnika do zbytniego wysiłku umysłowego. Niemniej jednak „Współcześni kochankowie” to lektura idealna na gorące, leniwe letnie popołudnia.

Współcześni kochankowie

Reklamy