Explore! Guide Light. Chorwacja

Od wielu lat Chorwacja cieszy się ogromną popularnością wśród polskich wczasowiczów. Niemal każdego roku, w sezonie wakacyjnym, na chorwacką ziemię tłumnie przybywają Polacy (i nie tylko). Trudno się dziwić, gdyż Chorwacja ma wiele do zaoferowania. Dlatego również i ja, po raz kolejny zdecydowałam się na wakacje w tym pięknym kraju.

Co prawda mój wakacyjny pobyt w Chorwacji nie trwał zbyt długo, ale cieszę się, że mogłam tam spędzić chociaż kilka dni. Na swój cel wybrałam fantastyczny Dubrownik. Miasto to chodziło mi po głowie już od wielu lat, dlatego tez w tym roku postanowiłam zrealizować swój podróżniczy cel. Mając w ręku „Explore! Guide Light” wydawnictwa ExpressMap, dosłownie eksplorowałam każdy zakamarek Dubrownika.

Wszystkie atrakcje, które składają się na ten cudowny kraj, zostały opisane w przewodniku. W tym niewielkim formacie udało się zawrzeć wszystko to, co niezbędne, aby zaplanować niezapomniane wakacje. A są to: atrakcyjne trasy zwiedzania, mapy przedstawiające lokalizację wszystkich ważnych miejsc oraz mnóstwo ciekawostek i kolorowych atrakcji.

Przewodniki z serii „Explore! Guide Light” wydawnictwa ExpressMap stanowią doskonałe połączenie interesujących opisów, bogatych informacji praktycznych oraz rzetelnej kartografii. To coś więcej, niż tylko przewodnik. W środku znajdziemy także wiele ciekawostek, informacji praktycznych, a przede wszystkim pasjonujące opisy atrakcji ułożonych w ciekawe trasy zwiedzania; atlas – czyli szczegółowe mapy obejmujące cały obszar prezentowany w przewodniku i ponumerowanymi atrakcjami oraz dwustronnie laminowana i wygodną w użytkowaniu składaną mapę. Co prawda mapa nie była mi potrzebna, ale dobrze było ją mieć przy sobie, na wypadek gdybym zmieniła zdanie i postanowiła pojechać w inny zakątek Chorwacji.

Odkrywanie cudownych miejsc z przewodnikami wydawnictwa ExpressMap to nie tylko garść niezwykle ciekawych informacji, ale świetna rozrywka. Z kolei zdjęcia sprawiają, że zapragnęłam odkryć więcej zakątków Chorwacji, co z całą pewnością zrobię w następnym roku. Oczywiście zabierając w podróż „Explore! Guide Light. Chorwacja”.

 

Za książkę dziękuję:

Reklamy

Split. Jeden dzień w stolicy Dalmacji

Z racji tego, że za miesiąc wybieram się w następną podróż, między innymi właśnie do Chorwacji,  naszło mnie na sentymenty i wspominki. W Splicie byłam prawie 4 lata temu i do tej pory miło wspominam ten wyjazd, a zdjęcia sprawiają, że serce mocniej mi bije. Co prawda spędziłam tam niecały dzień, ale chyba więcej nie potrzeba. Także za miesiąc znowu zawitam do tego cudownego miasta i już odliczam dni!

Chorwacja słynie z niezliczonych plaż, klifów, zatoczek i wysp. Przejrzyste lazurowe wody Adriatyku można godzinami podziwiać z pokładu statku lub żaglówki. Niekończące się gaje oliwne, stare portowe miasteczka o pięknej architekturze i śródziemnomorska kuchnia, która cieszy podniebienia nie tylko miłośników owoców morza – to tylko część powodów, dla których warto spędzić tutaj wakacje. Nic dziwnego, że kraj ten każdego roku szturmem oblegany jest przez Polaków (i nie tylko). Czyżby był to nowy raj na ziemi?

Jest to drugie co do wielkości chorwackie miasto i jednocześnie stolica Dalmacji. Jego historia sięga starożytności i jest ważnym ośrodkiem administracyjnym, gospodarczym i komunikacyjnym. Miasto zasłynęło dzięki pozostałościom gigantycznego pałacu rzymskiego z lat 295-305, wybudowanego dla cesarza Dioklecjana. W późniejszych stuleciach miasto znajdowało się pod panowaniem Bizancjum oraz Chorwacji. W średniowieczu cieszyło się znaczną autonomią, dzięki czemu mogło rozwijać się gospodarczo. Za czasów Wenecjan w obawie przed tureckimi atakami wzniesiono mury obronne. Po II wojnie światowej nastąpił gwałtowny rozwój przemysłu, dzięki któremu miasto jest obecnie jedną z największych chorwackich metropolii.

Największą atrakcją miasta jest bez wątpienia pałac Dioklecjana, który na przestrzeni wieków został tak zniszczony, że dzisiaj właściwie go nie widać. Warto wiedzieć, że obecne kamienne uliczki starówki były kiedyś korytarzami kolosalnego pałacu, a placyki komnatami. Pałac wzniesiono z kamienia z wyspy Brać, jak również z włoskich i greckich marmurów, a dla ozdoby sprowadzono z Egiptu sfinksy wyrzeźbione w XV w. p. n. e. Całość otaczały mury obronne mające do 26 m wysokości.

Znajdująca się na północy kompleksu Złota Brama była głównym wejściem do budowli. Za nią znajduje się pomnik Grugura Ninskiego, biskupa Ninu w X w. , który odprawiał liturgię w języku chorwackim. Statua jest jedną z wizytówek miasta, stworzoną przez Ivana Mestrovica. Legenda mówi, że dotknięcie dużego palca u lewej nogi przynosi szczęście. Nic dziwnego, że jest on tak wytarty przez przyjezdnych.

Od wschodniej strony pałacu znajduje się katedra św. Dujama, które początkowo było ośmiokątnym mauzoleum Djoklecjana. Wejście znajdowało się w miejscu obecnej dzwonnicy, a pilnowały go cztery egipskie sfinksy i lwy. Jeszcze kilka lat temu oryginalny sfinks z ok. II tysiąclecia p. n. e., stał przed katedrą narażony na deszcz, upał i dotyk ciekawskich turystów. Dopiero niedawno poddano go konserwacji, a na jego miejscu umieszczono kopię. Wysoka biała dzwonnica o koronkowej konstrukcji była wznoszona w stylu romańskim. Z dzwonnicy roztacza się cudowny widok na starówkę i okolicę.

Pod murami dawnego placu rzymskiego ciągnie się Obala hrvatskog narodnog preporoda, czyli nadmorska promenada, potocznie nazywana Rivą. Z jednej strony ciągnie się nad portowymi wodami miasta, z drugiej zamknięta jest pięknie zadbanymi wysokimi palmami i górującym nad okolicą Pałacem Dioklecjana. Jest miejscem popołudniowych i wieczornych spacerów zarówno mieszkańców miasta, jak i turystów. Wzdłuż niej znajdują się kawiarenki gdzie można usiąść i cieszyć się słońcem i widokiem.

Będąc w Splicie nie można pominąć tamtejszej mariny. Cumują w niej statki z całego świata, różnych rozmiarów, od żaglówek, przez jachty, aż po ogromne statki pasażerskie. Niesamowity widok!

Wszystkie zdjęcia umieszczone w tym poście są moją własnością, chyba że zaznaczono inaczej. Kopiowanie i używanie bez mojej zgody jest zabronione.