Kamila Lukowicz „Ach te baby”

978-83-8083-331-9Czy kobieta może napisać antykobiecą książkę? Okazuje się, że może. Kamila Lukowicz i książka jej autorstwa jest tego doskonałym przykładem.

Tajemnicą nie jest, że każda kobieta jest… wyjątkowa 🙂 Mężczyźni twierdzą, że nie są w stanie nas zrozumieć. Ja jako przedstawicielka tej płci przyznaję, że jest to prawda. Często bywamy humorzaste, niezdecydowane, obrażalskie, zazdrosne i wymagające. Faceci twierdzą, że funkcjonujemy na wiecznym PMS-ie. Znowu muszę się z tym zgodzić.

Na początku z niepokojem podeszłam do lektury „Ach te baby”. No bo jak to kobieta może napisać obraźliwą książkę o kobietach, adresowaną do kobiet?!?! Autorka podzieliła ją na dwie części. W pierwszej z nich ukazuje swój punkt widzenia dotyczący zachowań tytułowych bab i ich skutków dla związków. W drugiej zaś radzi, jak budować relację z partnerem, by dobrze funkcjonowała.

W niektórych kwestiach nie zgodzę się z autorką, np. w takiej, że to kobieta całkowicie ponosi odpowiedzialność za zdradę partnera. Kobieta, która stała się zaniedbana, ma prawo być zdradzana przez swojego mężczyznę. No bo w końcu sama tego chciała. Dla mnie takie myślenie jest niedopuszczalne. Jeśli kobieta, która urodzi dzieci i nie ma czasu dla siebie, nie jest w stanie wyglądać perfekcyjnie w każdej minucie. Z kolei jeśli jest na odwrót, przesadnie dba o swój wygląd i nie za bardzo zwraca uwagę na swoje pociechy, oskarżana jest o bycie złą matką. I tak źle i tak niedobrze. Życie kobiety nie jest łatwe. Oczywiście do wszystkiego należy podejść z rozsądkiem, ale sposób w jaki autorka opowiada o kobiecych „przewinieniach” jest nie tylko krytykowaniem, ale również osądzaniem.

Autorka bardzo często używa negatywnych, a nawet wulgarnych określeń pod adresem kobiet. Śmiem stwierdzić, że książka ta powstała, aby jawnie atakować kobiety i ich zachowanie. Kamila Lukowicz miała dobre chęci i chciała napisać książkę, która uświadomi nam – babom – jak nie należy się zachowywać i jakich błędów nie popełniać. Nie jest trudno się zgodzić z autorką w wielu kwestiach, ale sposób w jakim się wypowiada sprawia, że mam mieszane uczucia względem jej książki. Niby się z nią zgadzam, ale z drugiej strony jestem na nią zła, że mnie (jako kobietę) jawnie obraża. Książka jest mocno antyfeministyczna. Mimo wszystko uważam, że warto sięgnąć po „Ach te baby”, choćby nawet z czystej ciekawości przeczytać, co autorka sądzi o przedstawicielkach płci pięknej.

Za książkę dziękuję:

logo_novae_res_2014_podstawowe_rgb

Reklamy

2 thoughts on “Kamila Lukowicz „Ach te baby”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s