Jennifer Steil „Rok w Jemenie”

Rok-w-Jemenie_Jennifer-Steil,images_big,15,978-83-63531-03-4Jemen jest jednym z najbiedniejszych krajów arabskich. Mimo to, państwo położone na Półwyspie Arabskim jest zdeterminowane, by walczyć o demokratyczne standardy. Autobiograficzna powieść Jennifer Steil opisuje nie tylko kulturę i obyczaje jemeńskiej społeczności, ale również stanowi doskonałą lekcję prawdziwego i rzetelnego dziennikarstwa.

Gdy przebojowa amerykańska dziennikarka „The Week” z 10-letnim stażem otrzymuje propozycję trzytygodniowego szkolenia początkujących jemeńskich redaktorów, bez zastanowienia ją przyjmuje. Na początku nie zdaje sobie sprawy, że Jemen urzeknie ją do tego stopnia, że zostanie w nim znacznie dłużej niż trzy tygodnie. Kiedy bohaterka decyduje się na roczny pobyt w tym kraju, całkowicie oddaje się nowym obowiązkom. Usiłuje przekonać mieszkańców Sany do tego, iż w ich trudnym do życia kraju można – choć też z trudem – wydawać wiarygodną gazetę. Wydawać by się mogło, że jest to niewykonalne zadanie i wielu byłych amerykańskich współpracowników nie podziela jej pasji. Doliwy do ognia dodaje fakt, że dziennikarstwo kierowane jest do wąskiej grupy odbiorców, którzy potrafią czytać i pisać, a takich ludzi jest niewiele. Dziennikarka staje przed bardzo trudnym zadaniem – najpierw dyscyplinuje i doprowadza do pionu swoich pracowników, potem wybija im z głowy plagiatowanie, walczy z brakiem chęci weryfikowania podawanych informacji, ale przede wszystkim musi wpoić swemu zespołowi pojęcie, czym jest rzetelne dziennikarstwo.

Życie kobiet w Jemenie (tak jak w innych krajach muzułmańskich) nie należy do łatwych. W książce wątek o kobietach wysuwa się niemal na pierwszy plan. Traktowane są one przedmiotowo, nie mają przywilejów i praw, jakie (z woli losu i Boga) otrzymują mężczyźni. Bardzo wyraźnie widać, jak każdego dnia walczą o to, by udowodnić, że są czegoś warte. Steil doskonale pokazuje przepaść pomiędzy kobiecą częścią redakcji a męską – kobiety nie mają przywileju prowadzenia wywiadów z innymi osobami, a nie daj Boże z mężczyznami; pracują krócej, ponieważ przed zmrokiem muszą wrócić do domu; jedyne dostępne dla nich tematy to te lekkie i przyjemne – nie wolno im pisać o polityce czy kontrowersyjnych rzeczach jak aborcja czy homoseksualizm. Jedną z bohaterek, które walczą o emancypację jest Zuhra – niezwykle zaangażowana w pracę dziennikarka. Z całych sił tara się udowodnić, że po latach krzywdzenia i upokorzeń, gotowa jest stawić czoła losowi, podjąć nowe wyzwania i spełnić się na drodze, na której jemeńscy mężczyźni nigdy nie widzieliby kobiety.

Wydaje się, że czas w Jemenie się zatrzymał, a sami mieszkańcy żartują, że Noe bez problemu by je rozpoznał, ponieważ od wieków nic się w nim nie zmieniło. Pomimo tego, że kraj ten jest muzułmański, to mieszkańcy mają pociąg w kierunku demokracji. Podejmując pracę w „Yemen Observer” Jennifer musi zrezygnować ze swojego dotychczasowego życia, cały jej światopogląd wywraca się do góry nogami. Musi dostosować się do świata, w którym rządzą mężczyźni, gdzie panuje inna kultura, a kobiety chodzą zakryte od stóp do głów. Autorka podejmuje bardzo duże ryzyko i narażona jest na wiele zagrożeń, z których początkowo nie zdaje sobie sprawy. Dziennikarstwo w Jemenie jest fachem niebezpiecznym, a za publikację karykatur Mahometa trafia się do więzienia i grozi bardzo surowy wyrok, albo co gorsza – podłożenie bomby pod budynek redakcji czy własnego domu. Trzena uważać na każde napisane i wypowiedziane słowo.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam powieść „Rok w Jemenie” lekko się przeraziłam, ponieważ dawno nie trzymałam w ręku tak obszernej książki. Stwierdziłam, że przeczytanie jej zajmie mi bardzo dużo czasu. Nic bardziej mylnego – opowieść Jennifer Steil pochłonęłam od razu. Zatem proszę się nie zrażać ilością stron i drobnym drukiem. Jest to bardzo inspirująca książka, która nie tylko stanowi doskonałą orientalną wędrówkę przez Jemen, ale przede wszystkim jest znakomitą lekcją prawdziwego dziennikarstwa. Warto spędzić swój „Rok w Jemenie” z Jennifer Steil. Idealna na długie zimowe wieczory.

Za książkę dziękuję:

logo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s