Miłosny trójkąt w Barcelonie – „Vicky Cristina Barcelona”

Przyznaje, że nie przepadam za filmami Allena, a już na pewno za samą Scarlett Johansson. Do tego filmu dwukrotnie robiłam podejście. Za pierwszym razem „Vicky Cristina Barcelona” wydały mi się tak nudne, że pogrążyłam się w błogim śnie i obudziłam się pod koniec filmu.

7239370.3

Pierwszy raz obejrzałam produkcję Allena zaraz po tym, jak zszedł z ekranów kin, czyli w roku 2008. Prawda, byłam młodsza, mniej doświadczona i niewiele wiedziałam o życiu. Z perspektywy czasu wiem, że nie należy łatwo rezygnować i warto dawać drugą szansę. Mój drugi raz z „Vicky Cristina Barcelona” był stosunkowo niedawno. Kilka dni wcześniej wróciłam z tego cudownego miasta, jakim jest Barcelona. Dlatego też, ze świeżymi wspomnieniami i obrazem Barcelony zdecydowałam powrócić do komedii Allena. Co prawda produkcja nie wstrząsnęła moim życiem ani nie odwróciła do góry nogami, ale musze przyznać, że świetnie się bawiłam oglądając ją. Trochę się pośmiałam, ale i trochę wzruszyłam. Mam piękne i niezapomniane wspomnienia związane ze stolicą Katalonii, dlatego też nieco się rozczuliłam.

vicky_christina_barcelona03

movie-review-Vicky-Cristina-Barcelona-Scarlett-Johansson-Javier-Bardem-2008

Dwie przyjaciółki, które są totalnymi przeciwieństwami, postanawiają wyjechać na wakacje do Barcelony. Stanowcza, spokojna i zamknięta w sobie Vicky (Rebecka Hall) ma zamiar poświęcić się nie tylko zwiedzaniu, ale również pisaniu swojej pracy magisterskiej o osobowości katalońskiej. Natomiast szalona, neurotyczna i żądna przygód Cristina (Scarlett Johansson) przybyła do Barcelony nie tylko podziwiać uroki miasta, ale przede wszystkim pragnie namiętnego romansu z gorącym Hiszpanem. Jako niebieskooka blondynka nie ma z tym najmniejszego problemu, chociaż Vicky też nie narzeka na brak powodzenia. Na miejscu poznają sławnego malarza, Juana Antonio Gonzalo (Javier Bardem), w którym obie się zakochują. Juan jest skomplikowana osobowością, z jeszcze bardziej skomplikowana przeszłością. Tą przeszłością okazuje się jego była żona Maria Elena (Penelope Cruz) z niską samooceną i problemami psychicznymi.

Co prawda nie przepadam za osobą Scarlett Johansson, jednak musze przyznać, że ta kobieta ma talent aktorski. Powiem szczerze, że dzięki niej polubiłam Cristinę, mimo jej dziwnej i pokręconej osobowości. Powiem więcej, momentami utożsamiałam się z jej osobą. Rebeca Hall w roli Victorii bardzo mnie irytowała. Ja wiem, że kobieta zmienną jest, ale Vicky przeszła samą siebie. Genialną rolę wykreowała Penelope Cruz, chociaż pojawia się dopiero w drugiej części filmu. Penelope za kreację szalonej Marii Eleny otrzymała Oscara w kategorii najlepszej drugoplanowej roli żeńskiej. Natomiast Javier Bardem nie urzekł mnie niczym specjalnym, poza swoim hiszpańskim urokiem i temperamentem.

vicky-cristina-barcelona

VCB5_L

Trochę jestem zawiedziona, ponieważ liczyłam na więcej zdjęć samego miasta. Oczywiście przyjaciółki zabierają nasz na wycieczkę do najpopularniejszych miejsc w Barcelonie, jakimi są Sagrada Familia, Casa Mila czy Park Guell, ale to są chwilowe wędrówki, które nie oddają klimatu tego miejsca. Myslę, że Woody Allen mógłby się bardziej postarać w tej kwestii. Reasumując, te kilka lat przerwy pomiędzy pierwszym a drugim razem z „Vicky Cristina Barcelona” bardzo dużo zmieniły. Kto wie, być może niebawem sięgnę po inne produkcje filmowe pana Allena?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s