Lauren Weisberger „Zemsta ubiera się u Prady: Powrót diabła”

Zemsta ubiera się u Prady: Powrót diabObrazekła” to najnowsza powieść Lauren Weisberger, autorki bestselleru „Diabeł ubiera się u Prady”. Jest to kontynuacja poprzedniej części, w której śledzimy dalsze losy bohaterek: Mirandy Priestly, szefowej z „piekła rodem” oraz dwóch rywalizujących ze sobą asystentek: Andy i Emily.

Pamiętacie sympatyczną Andrę Sachs? Młoda, ambitna i gotowa przygód aspirująca dziennikarka, karierę i zaczynała u wcielonej diablicy – Mirandy Priestly, naczelną pisma modowego „Runway”. Zaczęła pracować na stanowisku, dla którego miliony młodych kobiet dałoby się poćwiartować za tę posadę. Praca dla niej była niczym droga krzyżowa – za chwilę nieuwagi czy lekkomyślności, a nawet nieodpowiedniego wyglądu bez mrugnięcia okiem potrafi wyrzucić na bruk. Jedyną zaletą pracy dla tej kobiety jest to, że potem wszędzie można dostać wymarzoną pracę w branży. Jest tylko jeden warunek: trzeba przepracować u niej cały rok…

Mija 10 lat od wydarzeń z poprzedniej książki. 30-letnia Andy wiedzie szczęśliwe życie – wychodzi za mąż i z powodzeniem prowadzi pismo poświęcone ekskluzywnym ślubom. Jednak coś, a właściwie ktoś nie daje jej spokoju. Wszędzie gdzie się nie pojawi, tam również spotyka JĄ – diaboliczną byłą szefową, „jej wysokość” Mirandę Priestly. Była szefowa pojawia się znikąd, siejąc postrach na salonach. Na samo wspomnienie tej kobiety Andy dostaje gęsiej skórki i ataku paniki. W tym przypadku czas nie leczy ran, co więcej – trauma po pracy u tej diablicy pozostawiła uraz do końca życia. Naczelna pisma „Runway” ma chrapkę na pismo Andy i zrobi wszystko, żeby osiągnąć swój cel. Nie zawaha się być nawet miłą i uprzejmą!

Przyznam szczerze, że książka mnie rozczarowała. Po świetnej pierwszej części myślałam, że kontynuacja będzie równie zabawna i interesująca. Tak naprawdę o tytułowej zemście nie jest wiele powiedziane, właściwie nic. Nudna i jednostajna fabuła powoduje mdłości. Początkowo z zaciekawieniem śledziłam losy Andrei i Emily, ale z każda kolejną stroną frustracja narastała. Kiedy w połowie książki zorientowałam się, że nic ciekawego się już nie wydarzy, chciałam rzucić ją w kąt i zapomnieć, że była w moich rękach. Mimo wszystko chciałam ją dokończyć , chyba tylko z sentymentu do poprzedniej części.

Powieść jest komercyjnym tworem, który miał zapewnić autorce solidny zarobek. Oczywiście jest to całkiem normalna rzecz, ale Pani Weisberger mogła przyłożyć się do treści. W ogóle nie miała na nią pomysłu. Nie sądzę, żeby laureatki Oscara Meryl Streep i Anne Hathaway chciały zagrać w kontynuacji bestsellera z tak nijaką i wątłą fabułą.  Niestety niesmak pozostał. I to na bardzo długo. Następnym razem mocno się zastanowię, czy sięgnę po następne kontynuacje powieści tej autorki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s